Dlaczego żart nie śmieszy każdego?

Smutny młody mężczyzna zatyka uszy

Grupa znajomych śmieje się serdecznie z czyjegoś dowcipu. Wszyscy – oprócz jednej osoby. Ta osoba patrzy zdezorientowana, analizując wypowiedź słowo po słowie. Dla niej stwierdzenie „spina się jak lód na rzece przed odwilżą” brzmi jak nonsensowny opis pogody, a nie komentarz o powolnym tempie pracy. To nie jest kwestia braku poczucia humoru. To często objaw głębszych trudności w przetwarzaniu języka, które dotykają osoby z ADHD, specyficznymi zaburzeniami języka (SLI) czy spektrum autyzmu.

 

„Czytanie między wierszami” – dlaczego to takie trudne?

Dla wielu z nas zrozumienie żartu, ironii czy metafory jest natychmiastowe i automatyczne. Dla niektórych jest to żmudny proces dekonstrukcji, który często kończy się niepowodzeniem. Ich umysł interpretuje świat – a co za tym idzie, język – w sposób konkretny i dosłowny.

  • Żarty i sarkazm są odbierane jako bezsensowne lub wprowadzające w błąd, bo przecież „to nie była prawda”.
  • Metafory i idiomy (np. „złapać byka za rogi”, „mucha w smole”) analizowane są literalnie, prowadząc do frustracji („Byka za rogi? To niebezpieczne!”).
  • Ironia, która polega na mówieniu przeciwieństwa tego, co się myśli, jest całkowicie pomijana, prowadząc do niezrozumiałych, często niezręcznych społecznie reakcji.

Skutkiem jest wycofanie, unikanie grup rówieśniczych i poczucie bycia „nie na miejscu” w sytuacjach społecznych, które dla innych są naturalne i przyjemne.

 

Neuronaukowe podłoże: co się dzieje (lub nie dzieje) w mózgu?

Z perspektywy neurobiologii, zrozumienie ukrytych znaczeń to skomplikowana równowaga wielkich sieci mózgowych:

  1. Sieć wykonawcza (FPN) – jej osłabienie uniemożliwia elastyczne odejście od dosłownego znaczenia słów. To ona powinna zahamować automatyczną, literalną interpretację i przełączyć umysł na tryb analizy abstrakcyjnej.
  2. Sieć domyślna (DMN) – to nasze wewnętrzne archiwum: pamięć, skojarzenia i wiedza o świecie. Gdy nie dostarcza wystarczającego kontekstu społecznego i emocjonalnego, mózg nie ma z czego „wyciągnąć” ukrytego znaczenia żartu.
  3. Sieć znaczenia (SN) – pełni rolę wewnętrznego „detektora absurdów”. To ona powinna wyłapać sygnały (specjalny ton głosu, grymas twarzy, absurdalność stwierdzenia) i zaalarmować: „Uwaga! To nie jest dosłowne! To żart!”. Gdy zawodzi, te sygnały pozostają niezauważone.

W efekcie komunikat jest przetwarzany tylko powierzchownie, a jego zamierzony, ukryty sens umyka.

 

Jak można pomóc? Rola treningu i terapii

Na szczęście mózg jest plastyczny, a jego pracę można wspierać. Na podstawie neuroobrazowania QEEG specjaliści mogą zaproponować interwencje, np. trening neurofeedback, który ma na celu:

  • Wzmocnienie fal Beta w prawych rejonach skroniowych i ciemieniowych, aby poprawić aktywną, szybką analizę semantyczną i „łapanie” niuansów.
  • Wzmocnienie rytmu SMR w centralnych partiach mózgu, aby stabilizować uwagę i redukować rozpraszanie się podczas interakcji społecznych.
  • Wygaszanie nadmiarowych fal Theta w lewej korze przedczołowej, aby zwiększyć elastyczność poznawczą i zmniejszyć sztywność myślenia, ułatwiając przełączanie się między interpretacją dosłowną a abstrakcyjną.

Ważne jest, aby podchodzić do tych metod realistycznie – neurofeedback nie jest cudownym panaceum. W przypadku głęboko zakorzenionych zaburzeń rozwojowych jego rolą jest przede wszystkim wspieranie plastyczności mózgu i łagodzenie objawów, a nie radykalna zmiana fundamentalnej architektury neuronalnej.

Biofeedback może działać jak doskonały trener lub korepetytor dla mózgu, pomagając mu pracować wydajniej i omijać swoje ograniczenia, ale nie przeprojektuje całego „systemu operacyjnego”.

 

Diagnoza i terapia dla poprawy komfortu życia

Trudności w rozumieniu żartów i metafor to realna bariera w komunikacji, mająca swoje źródło w neurobiologii. Zrozumienie, że ktoś nie „nie chce”, a „nie może” w danej chwili przetworzyć tych złożonych sygnałów, jest pierwszym i najważniejszym krokiem do udzielenia mu właściwego wsparcia. Dzięki odpowiedniej diagnozie i terapii można znacząco poprawić komfort życia i funkcjonowania społecznego, uchylając drzwi do świata subtelnych, niewerbalnych znaczeń.

Umów się na sesję QEEG i zobacz, jak neurofeedback może pomóc Ci podnieść komfort życia w społeczeństwie.