Uważasz, że jesteś do niczego? Czemu mózg podcina nam skrzydła

Zmartwiona kobieta na ławce w parku

Znasz to? Wewnętrzny głos, który szeptem komentuje: „Znowu nie wyszło”, „Inni są lepsi”, „Nie nadajesz się”. To uczucie jest przytłaczające i… zwodniczo znajome. A jednak to nie jest Twoja prawdziwa jaźń, a jedynie „usterka systemu alarmowego” Twojego mózgu. Czas odesłać wewnętrznego krytyka na urlop i odzyskać kontrolę.

 

Wewnętrzny krytyk, czyli kto tak naprawdę mówi w środku?

Wyobraź sobie, że twoja samoocena to nieustanna rozprawa sądowa. W twojej głowie toczą się boje, a o wyroku decydują trzy strony:

  1. Prokurator – Nadwrażliwy alarm (prawa kora przedczołowa): To źródło czarnowidztwa, niepokoju i samokrytyki. Jego nadaktywność sprawia, że każdy błąd urasta do rangi katastrofy, a każde potknięcie utrwala przekonanie o własnej bezwartościowości. To nasz wewnętrzny krytyk.
  2. Adwokat – Wyciszony mentor (lewa kora przedczołowa): Odpowiada za racjonalną ocenę, odporność i dostrzeganie mocnych stron. Gdy jest osłabiona, głos mentora jest zbyt cichy, by przebić się przez jazgot krytyka. Nie ma siły, by powiedzieć: „Spokojnie, poradzisz sobie”, „Popatrz, co już umiesz”.
  3. Sędzia – Wieczny maruda (Sieć domyślna): Gdy nie jesteś skupiony na zadaniu, ta sieć uruchamia się i… wertuje akta twoich życiowych porażek. Wyszukuje wstydliwe sytuacje z przeszłości i snuje czarne scenariusze na przyszłość. To wewnętrzny maruda, który nie daje o sobie zapomnieć.

Problem z samooceną nie leży w Tobie, tylko w nierównowadze między tymi głosami. Prokurator i maruda są zbyt głośni, a twój obrońca – zbyt cichy.

 

Jak rozpoznać, że to „neuro-usterka”, a nie zwykły smutek?

To nie chwilowy dołek, a stan, który ma konkretne objawy:

  • Unikanie wyzwań – nie z lenistwa, ale z głębokiego przekonania o nieuniknionej porażce.
  • Autosabotaż – niespodziewane popełnianie błędów w zadaniach, które dobrze się zapowiadały.
  • Mentalne „przeżuwanie” – niekończące się analizowanie swoich potknięć i porażek.
  • Nadwrażliwość na krytykę – nawet konstruktywna uwaga odbiera się jako potwierdzenie własnej bezwartościowości.

 

Warsztat dla mózgu: Jak wyciszyć krytyka i nagłośnić mentora?

Na szczęście, tę nierównowagę można naprawić. Celem nowoczesnych metod, jak trening neurofeedback, jest przywrócenie równowagi w tym wewnętrznym dialogu. Dzięki badaniu QEEG terapeuta opracowuje indywidualny plan treningowy, który zazwyczaj koncentruje się na:

  1. Treningu Beta: wzmocnieniu mentora (adwokata). Stymulacja lewej kory przedczołowej dodaje mocy racjonalnemu głosowi. To jak podkręcenie głośności u wewnętrznego coacha, który potrafi zdystansować się do czarnowidztwa.
  2. Redukcji Theta: wyciszeniu krytyka (prokuratora). Redukcja nadmiaru fal Theta w prawej korze przedczołowej wycisza źródło negatywnych emocji i pesymizmu. To jak przykręcenie volume’u wewnętrznemu surowemu sędziemu.
  3. Treningu SMR: stabilizacji systemu. Stabilizacja rytmu czuwania obniża podstawowy poziom stresu i pobudzenia organizmu. Dzięki temu mózg nie reaguje paniką na pierwsze lepsze niepowodzenie, a mentor ma szansę zabrać głos.

 

Kurs na samoakceptację: Jak być swoim własnym adwokatem na co dzień?

Poza specjalistycznym treningiem, możesz już dziś wprowadzić proste strategie, które wzmacniają nowy, lepszy wzorzec myślenia:

  • Dziennik dobrych rzeczy: Codziennie zapisz 3 rzeczy, które Ci się udały (nawet drobne!). To trening dla mózgu w wyszukiwaniu pozytywów.
  • Nadaj imiona swoim głosom: Gdy usłyszysz krytyka, nazwij go: „Aha, to znowu mój Prokurator”. To oddziela Cię od negatywnych myśli i daje poczucie, że to tylko jeden z głosów, a nie obiektywna prawda.
  • Zadaj sobie pytanie mentora: „Czy naprawdę jest tak źle? Co bym powiedział/a przyjacielowi w takiej sytuacji?”. To aktywuje sieć wykonawczą i uruchamia współczucie dla siebie.

 

Od krytyka do mentora: To nie cecha charakteru, a nawyk mózgu

Pamiętaj: niska samoocena nie jest wbudowaną fabrycznie cechą charakteru. To nawykowy, często utrwalony latami, wzorzec pracy mózgu, który można przeprogramować. Dzięki zrozumieniu neuronalnych mechanizmów i odpowiedniemu treningowi, możemy stopniowo wyciszyć wiecznego krytyka i dać siłę wewnętrznemu mentorowi. To proces zmiany, w którym z osoby stale się oceniającej, stajesz się dla siebie życzliwym przewodnikiem.

Umów się na sesję QEEG i zobacz, jak neurofeedback może pomóc Ci podnieść samoocenę i przestać być swoim największym krytykiem.